
Dlaczego karmię psa z ręki?
Większość dziennej porcji jedzenia podaję swojemu psiakowi z ręki. W szybki, naturalny i prosty sposób budujemy przez to więź i zależność. Mam szansę również pokazać kiedy jestem zadowolony z zachowania psa. Przecież słów i komend muszę go najpierw nauczyć. Już teraz jednak chciałbym, żeby wiedział, że jestem zadowolony z załatwiania potrzeb poza domem, że cieszę się kiedy podąża za mną na spacerze czy w inny sposób niż skakaniem okazuje radość kiedy wracam do domu. Tak właśnie! W dowód wdzięczności dzielę się z nim jedzeniem. Czy dla Ciebie to równie logiczne i naturalne?
Używam również miski, w którą pakuję pozostałą dzienną porcję jedzenia. Ale tak szczerze to miska jest tylko dodatkiem.
Używając porcji karmy a nie smaczków mogę kontrolować dzienną ilość kalorii i prawidłowego balansu żywienia. Smaczki pozostają do zadań specjalnych.
„Nie będę płacił psu za to, że jest grzeczny”
„To, że mu powiem jak jestem zadowolony musi wystarczyć”
„Nie mam czasu na takie techniki.”
Z wieloletnich moich obserwacji wynika, że to bardzo instynktowny, naturalny i łatwy sposób na okazanie psu, że znalazł się w rodzinie (stadzie), jest tu akceptowany i może czuć się bezpiecznie. To po co to sobie komplikować? Udowodnij psu, że pracuje dla Ciebie właściwie i pozwól mu zdobyć za tę pracę jedzenie.
Kolejna korzyść to atrakcyjność. Psy instynktownie uwielbiają zdobywać pokarm. Zdecydowanie smaczniejszy wydaje się kąsek zdobyty, np. podczas treningu z trudem wyłuskany z ręki właściciela, czasami uciekający przed nosem psa. Chyba zgodzisz się ze mną, że zdobywanie tego w misce nie jest bardzo ambitnym wyzwaniem. Dla niejadków to również może okazać się pomocne. Pamiętaj, że to nie to samo co karmienie psa ręką z miski, bo nie chce jeść – bez żadnych dla psa wyzwań.
Bardzo duże znaczenie ma w jakich momentach psa karmimy. Łatwo o pomyłkę i wzmacnianie niepożądanych zachowań, kiedy karma wyląduje w psim pysku w nieodpowiedniej chwili.
Dlatego zapraszam Ciebie na kurs dotyczący budowy właściwej relacji z psem, gdzie opowiem dokładnie jak ja to robię i jakich błędów (których doświadczyłem) warto unikać.
A co z psami, które nie są łapczywe na jedzenie? Zerknij na ten artykuł.
- Share:

Comments